
Po zimie zawsze jestem pozytywnie nakręcona na prace, których normalnie delikatnie mówiąc nie znoszę w sezonie. Przez dwa tygodnie grabie, tnę, pakuję w kompostowniki wiadrami co mi zostaje, nawoże i czekam. Ten moment gdy wszystko zaczyna budzić się do życia, zieleń niemal wybucha nam przed oczami- czy własnie nie dlatego porzuciłam Ursynów?Tu, bez betonu, bez...



