Welcome 2012 and an update.

Hej kochani po długiej przerwie. Dostałam mnóstwo maili z pytaniami czy żyję, więc zebrałam się w końcu by napisać. Od września moją uwagę poza pracą zajęła całkowicie nasza Java, która zachorowała na padaczkę. Każdy kto widział jak przebiega atak zrozumie ile stresu wkracza w życie wraz z początkiem takiej choroby. Nawet nie wiedziałam, że psy też na to chorują. Na szczęście na naszej drodze pojawili się specjaliści, którzy pomogli chyba mi przede wszystkim zrozumieć z czym się ta choroba wiąże. Aktualnie Java jest na lekach i od trzech miesięcy(tfu tfu) nie było ataków i udało nam się nawet pomyślnie wykonać sterylizację. Chwilę przed pierwszym atakiem przygotowałam sobie post o naszej Javce i tym, że właśnie miała urodziny i że jest z nami już sześć lat i jaki to z niej boski i szalony labrador, ech. Dziś w końcu ten post wkleje:)A wszystkim spanikowanym poszukującym info o padaczce psiej i trafiającym na same dołujące posty przesyłam pozytywne, da się z tym żyć, da się to uspokoić, ktoś kto psa nie zna dobrze nie poznałby, że pies jest na lekach.

Co u nas poza tym- z powodu przerwy mam sporo materiału do pokazania, mnóstwo przepisów do podzielenia się, jestem dumna, bo 3 miesiące temu w tym całym stresie rzuciłam palenie i dzielnie się trzymam, ćwiczę i nie tyję, czekam na wiosnę i sianie nowych warzyw, wymyślanie nowych potraw i relaks w ogrodzie:)

Będzie dobrze:)
W tym czekającym poście jest przegląd Javci z całego niemal jej życia, które jakoś na bloga nie trafiły, możecie część pamiętać z flickr’a.

ENGLISH:

Hey guys! It’s been a long break. I got lots of emails asking if I was alive so I finally rush to say that I’m not;)I’ve been pretty occupied with work and my sweet crazy lab Java got really sick- she just turned six years old and suddenly got epilepsy. If you ever witnessed an epilepsy attack you know how stressful that is. If you add our dog’s age(not typical to start epilepsy at that age) we were afraid it was something serious that caused it. Thank God it wasn’t. She got tested for everything, including an MRI scan. She’s on medication now, and (fingers crossed) she has been living very comfortably without attacks for 3 months now. The next post after Gaba’s birthday was suppose to be a fun one about our dog, then we got into the epilepsy circle and I guess I was waiting for someone to assure me she will live and everything is going to be fine. Thank God I met the best dog neurologist in the country. Anyway we’re getting back to normal finally.

What else- I’ve got a lot of material to share, lots of new clients, recipes, lots of things planned for 2012. I quit smoking three months ago and am trying to prove you can lose weight after quitting;)

I really hope 2012 will be good to us:)
1
5
DSC_0165
12
DSC_0290
DSC_1100
DSC_6783
DSC_2916
2
DSC_4850
3
4
last

A tu jeszcze mały pomysł na dekorację ściany- nasz zdjęciowy jeleń nad kominkiem:)

IMG_9768

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich podglądaczy bloga w 2012!

All the best in 2012 to all my blog readers!

show hide 13 comments

2012/01/16 - 14:46

Gosia Stępień - No nareszcie jakiś wpis:) Bardzo mi przykro z powodu choroby Javy ale najwazniejsze że sytuacja opanowana i jest dobrze,no i najważniejsze to mieć pozytywne nastawienie!
Pamietam to zdjęcie jak kopała w piasku na budowie…
Wzruszające zdjęcia bo już kawał życia Java z Wami przeżyła,Gaba taka malutka na tych zdjęciach:)
Ściskam Was mocno!

2012/01/16 - 14:56

feroMonik - No wreszcie dałaś znak życia ;) Cieszę się, że jest lepiej. Zdjęcie z piaskiem na psim nosie – wspaniałe!

2012/01/16 - 15:09

ola - ależ Wasza psina jest cudna :) dużo zdrówka Jej wysyłamy razem z naszą kotą Psotką :)

2012/01/16 - 15:37

Andrzej - biedny sierściuchol! 3mamy z moim ( Uszatkiem > http://slodko-gorzko.pl/tyrgysi-rok/ ) kciuki co by bylo tylko lepiej! Naj w 2k12! ;)

2012/01/16 - 15:39

Michał - Miło Cie znów czytać :) Powodzenia i wtrwałości, wierzymy ze wszystko bedzie SUPer :) Labradorowate pozdrowienia dla Javy do naszej szalonej Toski :)

2012/01/16 - 16:30

Joanna Siwiec - Przesyłamy set machnięć ogonem od naszego Bibi Psa dla Javy! Witaj ponownie Marta :-)

2012/01/16 - 19:49

hanuka - Nam nie udało się opanować ataków padaczki u naszej boxerki :( Mam nadzieję, że Twój młodszy pies da sobie z nią radę – powodzenia!

2012/01/16 - 21:23

Karolina Żuk - Głowa do góry! Z wykształcenia jestem lekarzem weterynarii i proszę mi wierzyć, psy z padaczką mogą naprawdę długo i intensywnie żyć :)
Dużo zdrówka dla psiny!

2012/01/17 - 09:10

Ania - Cudownie , że znów jesteś :) )) Cudnie znów oglądać Twoje przepiękne zdjęcia :) ))
Jestem przekonana , że z Javą będzie już tylko lepiej i lepiej :) ))
Gaba wygląda przepięknie :) ))
Pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku !

2012/01/22 - 14:40

Wiola - Gabusia jaka malutka:)

2012/01/23 - 18:47

Jan Skrzypiec - Świetne ujęcia az przyjemnie oglądać .

2012/01/25 - 04:59

Sandra - Zdjęcia Javy rewelacyjne, aż sama nabrałam chęci do sfotografowania jakiegoś zwierzęcia ;) Często zaglądam na Twojego bloga, masz fantastyczne ujęcia

2012/02/01 - 18:32

Wojtek Kreatywny - Java jest cudna – oby nie było już takich ataków.. niech się dzielnie trzyma. Gratuluję też innych postanowień i czekam na nowe posty. Szczęśliwego!

PS. fotorenifer – genialne :D

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.

f a c e b o o k